Forum Ruchu Szensztackiego Strona Główna
  •  Pomoc  •   Szukaj  •   Użytkownicy  •   Grupy  •  Rejestracja  •   Zaloguj  •   Album  • 

 Ogłoszenie 
Nos cum prole pia!

Witamy na Forum dyskusyjnym Ruchu Szensztackiego.
Jest ono miejscem, gdzie mo?na i warto porozmawia? o kwestiach wiary, wspolnoty i ?ycia. Wszystkich ch?tnych zapraszamy


Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: krzemo
2006-08-31, 11:05
Wasza Historia z Szensztatem..........
Autor Wiadomość
Violetta 

Dołączyła: 30 Sie 2006
Posty: 467
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2007-01-12, 17:20   

Asiu! Zawsze jest czas ?eby wróci?, a w Szensztacie Matka Bo?a - jak najlepsza matka - zawsze czeka z otwartymi ramionami..... I my jako Jej dzieci te? czekamy na ka?dego, kto zechce przyj??, czy wróci?.
Dlatego zapraszamy!
_________________
Bóg jest Ojcem, Bóg jest dobry i dobre jest wszystko, co On czyni.
 
asiulka 

Dołączyła: 29 Lis 2006
Posty: 9
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2007-01-12, 18:19   

Dziekuje Ci Violeciu za tak mile slowa na poczatek :)
_________________
U?miech czlowieka to ?renica jego duszy....
 
 
adamjasz 

Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 29
Skąd: Wa?cz
Wysłany: 2007-01-14, 22:02   

Moja historia jest d?uga zawi?a i kr?ta...
Zacz??em "niechc?cy" - jak wtedy mówi?em - w 1986 roku na rekolekcjach w Józefowie, potem pojecha?em na jedne rekolekcje i na drugie. Na letnie, zimowe i tak "w mi?dzyczasie". Potem zawar?em Przymierze mi?o?ci" To by? 1988, rok pó?niej wst?pi?em do Instytutu Ojców Szensztackich, w którym jak widzicie, albo czytacie ju? mnie nie ma....
Bylem na po?wi?ceniu Sanktuarium na Syjonie; w Winowie w czasie po?wi?cenia pomaga?em w przygotowaniu oprawy muzycznej, a w Koszalinie na Górze Che?mskiej w czasie po?wi?cenia Sanktuarium wyci?ga?em r?k? do naszego Papie?a, ?eby j? u?cisn?? i wiecie co...?? Uda?o mi si?... :)
Potem Bóg chcia? inaczej wi?c musialem odej??, a teraz jestem tu...
i Pozdrawiam Was ciep?o... :)
MPHC
_________________
Adam
 
 
Agnieszka Sim. 


Dołączyła: 28 Sie 2006
Posty: 80
Skąd: Zielina/Opole/Kraków
Wysłany: 2007-02-03, 22:08   

Aga Sim. & Szensztat? Hmm... Od czasów szko?y podstawowej- spotkania z siostrami szensztackimi w parafii, potem ró?ne rekolekcje, pielgrzymki pierwszomajowe, winowskie dni skupienia, coraz g??biej i g??biej, 2000r.- przymierze mi?o?ci (jako Wspó?pracowniczka Ligi) poprzedzone przygotowaniem z s.Emanuel?, w tle wci?? akcja "idea? diecezjalny" (bardzo ugruntowuj?ca we wspólnocie), gdzie? po drodze ?wider raz i drugi, znów g??biej, potem Szensztat i Kolonia, jeszcze g??biej, a? wreszcie 30.04.2006r- akt in blanco. I tak jestem sobie- ze ?wiadomo?ci?, ?e jako?ciowo pewnie si? to moje "jestem" nieraz ró?nie w oczach Matki Boskiej przedstawia, ale i z przekonaniem, ?e dla takich niezupe?nie idealnych te? jest tu miejsce. Bo to Szensztat w?a?nie :D
 
 
alexya 


Dołączyła: 03 Wrz 2006
Posty: 335
Skąd: Opole
Wysłany: 2007-02-03, 22:25   

Moja historia zacz??a si? od "przypadku" (Bo?a logika pono?), czyli na pierwsze spotkanie grupy szensztackiej trafi?am jako Dziecko Maryi (czyt. marianka), ?eby S.Krzysztofie przykro?ci nie zrobi?. By? to czas mojej (z?udnej) pewno?ci, ?e je?li jakikolwiek ruch, to na pewno nie maryjny!!! Zreszt? sam fakt mojego bycia mariank? by? juz dla mnie conajmniej nie na miejscu i w?a?ciwie to trzyma?am si? tam bardziej z mi?o?ci do blisko?ci o?tarza ni? do ducha grupy. Stawia?am te? kroczki u Sióstr Szkolnych de Notre Dame i jak si? zorientowa?am, ?e to Siostry "naszej Pani" :shock: to by?o moje ostatnie spotkanie u nich :P A "Szensztatt" to wogóle nie brzmi maryjnie dla laika :) Ale jak si? dowiedzia?am, o co (o Kogo) tu chodzi... Poczu?am si? jak kto?, kto ju? dawno poleg? w boju, a wydaje mu si?, ?e ci?gle jeszcze walczy i co? mo?e zdzia?a? :/ Wi?c by?y dwa wyj?cia: walczy? dalej z szabelk? na oddzia? pancerny, albo si? podda?... Podda?am si? 10 lipca 1997r i tak zacz??a si? moja prawdziwa i pi?kna przygoda z Szensztatem :mrgreen: ?eby by?o zabawniej zosta?am "szefow?" moich marianek, a potem diecezjaln? dziewczyn szensztackich :mrgreen: Dope?nieniem (cho? z pewn? doz? niepewno?ci) by?o podpisanie in blanco 16 maja 2005r.
Ehh, Pan Bóg ma przedziwne drogi, a jak analizuj? moj? w kontek?cie Szensztatu, to ?miech mnie ogarnia, jak patrz? na moj? "walk?" i na Bo?e prowadzenie :D
No i dobrze mi tu :D
_________________
OAMDG
 
Piotr 

Dołączył: 12 Lut 2007
Posty: 5
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2007-02-15, 11:12   

Moja historia z Ruchem zaczela sie w listopadzie 2004 kiedy to za namowa siostry Ingi wstapilismy z zona do grupy na Rotmance. W sierpniu 2006 pojechalismy na rekolekcje do Swidra, gdzie tam 15 sierpnia rodziny powiedzialy "tak" i tym sposobem zawiazal sie kurs IX, ktory jeszcze jest w fazie rozwoju :) Kurs nasz jest w trzech miastach: Trojmiasto, Slupsk i Bydgoszcz. Ten Ruch naprawde odmienil moje zycie... i ciagle odmienia - oczywiscie na lepsze

Pozdrawiam wszystkich forumowiczow :)
 
Eagle 
Marysia Kwas


Dołączyła: 18 Mar 2007
Posty: 94
Skąd: Otwock :)
Wysłany: 2007-03-20, 21:11   

moja historia jest najpi?kniejsza :) :P
bo ja jestem w Ruchu prawie 15 lat... (chyba, ?eby liczy? ?ycie p?odowe, to ponad 15 :P )
tzn moi rodzice najpierw byli w Lidze, a potem jakie? 11 lat temu, zdecydowali si? na Zwi?zek Rodzin... I tak sobie jestem w II Kursie Mi?o?? Wieczernika... :)
_________________
Ojcze, pozwól mi by? ofiar? Twojej MI?O?CI!
 
 
kabja 

Dołączyła: 11 Wrz 2006
Posty: 73
Skąd: Mogilno/Bruksela
Wysłany: 2007-03-21, 14:39   

No tak, niektórzy to maj? dobrze- wyssali Szensztat z mlekiem Mamusi!
Pozdrowionka!!!
_________________
I tried so hard make it all alone. I need Your hand just to make it home
 
Eagle 
Marysia Kwas


Dołączyła: 18 Mar 2007
Posty: 94
Skąd: Otwock :)
Wysłany: 2007-03-21, 21:27   

kabja napisał/a:
No tak, niektórzy to maj? dobrze- wyssali Szensztat z mlekiem Mamusi!



podoba mi si? to okre?lenie :) jest w pe?ni trafne...
Ja równie? pozdrawiam, z serca, w którym p?ynie krew przepe?niona Szensztatem :)
_________________
Ojcze, pozwól mi by? ofiar? Twojej MI?O?CI!
 
 
maciekfursewicz

Wysłany: 2007-03-24, 14:43   

To mo?e ja opowiem o swojej historii z szensztatem. Licze juz 19 lat z szensztatem. Mo?na powiedziec, ze siedze w nim od urodzenia. przez ten czas poznalem wielu wspania?ych ludzi. Pokocha?em szensztat. Moi rodzice zawarli przymierze z MTA w ?widrze. I do tej pory nie opu?ci?em szensztatu. Mo?na powiedziec, ?e p?ynie we mnie szensztacka b??kitna krew :p. To chyba tyle. :D
 
Innamorata 


Dołączyła: 25 Cze 2007
Posty: 22
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2007-06-25, 21:42   ...

?oooj odpowiedzia?am ju? na ten temat w po?cie "poznajmy si? "
_________________
Si Deus pro nobis, quis contra nos?
 
 
tstupnicki 


Dołączył: 10 Lip 2007
Posty: 5
Skąd: Koszalin
Wysłany: 2007-09-14, 00:31   

Hmm... By?o to kilka lat temu - mo?e 3, mo?e 4 by?em biednym studentem poszukuj?cym dachu nad g?ow? w Warszawie. Kto? gdzie? powiedzia? mi, ?e jest takie jedno miejsce, do którego móg?bym si? uda?, niedaleko Warszawy - w Józefowie - do Ojców Szensztackich - oni podobno zaufanym, czy te? poleconym osobom s? w stanie wynaj?? jaki? pokój, przyajmniej na czas, dopóki sobie nie znajd? czego? innego. Przyjecha?em - powita? mnie wiecznie u?miechni?ty o.Mirek, dogadali?my si? i nied?ugo po tym przewioz?em do Ojców swoje rzeczy. No i to by? pocz?tek wielkiej burzy w moim ?yciu :) Pewnie niektórym z was mój "nick" co? mówi, a dla tych co nie - kilka s?ów. By?a to wielka burza, bo dzi?ki obecno?ci MTA, tak niesamowicie bliskiej, dzi?ki wspania?ym ludziom tam si? znajduj?cym, niesamowitym rozmowom i czasie sp?dzonym w Sanktuarium Syjonu postanowi?em wst?pi? do Ojców, ku ich wielkiej uciesze. W sumie rok czasu by?em ich "podopiecznym", po tym czasie zdecydowa?em si? na powrót do ?ycia ?wieckiego... W ka?dym b?d? razie jestem Bogu i MTA niesamowicie wdzi?czny za ten rok, za ten czas, który sp?dzi?em tak bardzo u Jej boku.
I dzi?kuj? Wam wszystkim za wszystko :) Z ca?ego serca!!!
Tylko czasami refleksje przychodz? troch? za pó?no...
 
 
KasiaM 

Dołączyła: 20 Sty 2007
Posty: 19
Skąd: Wi?zowna
Wysłany: 2007-09-15, 16:36   

nigdy nie jest za pó?no, prawda?:) cho? par? imprezzzek Ci? omin??o :mrgreen: Ach!!! i oryginalne sombrero z Mexico!!!!!! Mireczku, jeszcze raz wielkie dzi?ki, bo troch? by?oby g?upio, gdyby przysz?a ambasadorka Polski w Meksyku nie polecia?a tam w sombrero, prawda? ;) ...a teraz mog? ju? powa?nie o tym my?le?:)
 
 
tstupnicki 


Dołączył: 10 Lip 2007
Posty: 5
Skąd: Koszalin
Wysłany: 2007-09-15, 23:08   

W to nie w?tpi?... :( Ale za to do ko?ca ?ycia nie zapomn? naszej nocnej drogi do Sanktuarium... naprawd? wspania?e prze?ycie :) a dodatkowo zagubiona karta, która znalaz?a si? w pewnej kieszeni i wyznania szczere przed kamer?... ale zaraz zaraz - czy obie te rzeczy nie mia?y miejsce jednego wieczoru przypadkiem.... nie wa?ne :) I wyrozumia?o?ci Sióstr ;) Podsumowuj?c - czas nadrobi? straty i dzi?ki za to, ?e wci?? chcecie by? :)
 
 
Eagle 
Marysia Kwas


Dołączyła: 18 Mar 2007
Posty: 94
Skąd: Otwock :)
Wysłany: 2007-09-16, 11:00   

witam Ci?, Tomku! :) Ty mnie zapewne nie pami?tasz, ale có? :) Ja Ciebie doskonale pami?tam :) a najbardziej pami?tam lody, które kupi?e? w MarcPolu, a potem nie umie?ci?e? ich w lodówce :) ale có? :) ka?dy z nas ma jaki? talent :D w ka?dym razie witamy :)
_________________
Ojcze, pozwól mi by? ofiar? Twojej MI?O?CI!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template FISubSilver v 0.3 modified by Nasedo