Forum Ruchu Szensztackiego Strona Główna
  •  Pomoc  •   Szukaj  •   Użytkownicy  •   Grupy  •  Rejestracja  •   Zaloguj  •   Album  • 

 Ogłoszenie 
Nos cum prole pia!

Witamy na Forum dyskusyjnym Ruchu Szensztackiego.
Jest ono miejscem, gdzie mo?na i warto porozmawia? o kwestiach wiary, wspolnoty i ?ycia. Wszystkich ch?tnych zapraszamy


Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Janek Engel
2011-09-20, 15:55
Ró?aniec
Autor Wiadomość
roq 

Dołączył: 28 Gru 2006
Posty: 86
Skąd: Pozna?
Wysłany: 2006-12-29, 20:01   

Sa?ata mo?esz wyja?ni?, bo nie bardzo klej?.

dlaczego szatan mia?by si? bardziej obawia? Matki Bo?ej, która "tylko" pomog?a JC sta? si? cz?owiekiem, ni? samego Ojca, Syna, Ducha, który go stworzy??

ró?aniec generalnie jest, tak jak cz??? modlitw buddyjskich modlitw? czysto medytacyjn?, tzn. to w?a?nie "klepanie" ci?g?e powtarzanie tej samej regu?y pozwala si? odizolowa? od ?wiata - to odizolowanie pozwala s?ucha? tego co Pan ma do powiedzenia, tylko gdy mamy usta zaj?te "klepaniem" to tak na prawd? nie mówimy, tylko s?uchamy - robimy to co jest klu modlitwy.

co to 50krotnego powiedzenia kocham, jestem za. to bardzo ?adne hai ku, tylko czy gdy mówisz komu?, ?e go kochasz 50 razy to jeste? w stanie powtarza? to cudzymi s?owami? czy wola?by? swoimi i za ka?dym razem inaczej?

ide? ró?a?ca jest to, ?e umo?liwia s?uchanie
_________________
he agape macrothymei!
 
 
Sa?ata 


Dołączyła: 21 Sie 2006
Posty: 328
Skąd: Bia?ogard
Wysłany: 2006-12-30, 00:36   

roq napisał/a:
co to 50krotnego powiedzenia kocham, jestem za. to bardzo ?adne hai ku, tylko czy gdy mówisz komu?, ?e go kochasz 50 razy to jeste? w stanie powtarza? to cudzymi s?owami? czy wola?by? swoimi i za ka?dym razem inaczej?


Nie mo?emy zapomnie?, ?e KOCHAM nie mierzy si? tylko w s?owach, ale przede wszytskim w czynach.
_________________
Gdyby kózka nie z kakaa to by z czekolady.
 
roq 

Dołączył: 28 Gru 2006
Posty: 86
Skąd: Pozna?
Wysłany: 2007-01-02, 18:49   

Cytat:
Nie mo?emy zapomnie?, ?e KOCHAM nie mierzy si? tylko w s?owach, ale przede wszytskim w czynach.


...to po co je powtarza? 50 razy?

eh, z?o?liwo?? z mojej strony... pierwszy dzie? w pracy po urlopie chyba to spowodowa? :)
_________________
he agape macrothymei!
 
 
Sa?ata 


Dołączyła: 21 Sie 2006
Posty: 328
Skąd: Bia?ogard
Wysłany: 2007-01-02, 20:41   

Nie mierzy si? TYLKO w s?owach, co nie oznacza, ?e nie mierzy si? w s?owach wcale.
A z?o?liwo?? zauwa?am- sp?ywa jak po kaczce...
_________________
Gdyby kózka nie z kakaa to by z czekolady.
 
Eagle 
Marysia Kwas


Dołączyła: 18 Mar 2007
Posty: 94
Skąd: Otwock :)
Wysłany: 2007-04-11, 20:17   

temat chwilowo urwany, ale ja bym si? chcia?a czym? podzieli? :)

Kiedy? ró?aniec by? dla mnie "klepaniem", gadaniem bez przerwy tego samego... To si? ostatnio zmieni?o... Niedawno zmar?a moja babcia.
Pogodzi?am si? z tym, by?am spokojna, wierzy?am, ?e TAM jej b?dzie lepiej.
Jednak kiedy wesz?am do kaplicy, w której by?a wystawienie cia?a, powróci?y do mnie wszystkie wspomnienia... Usiad?am przy oknie, oddalona od wszystkich... Nagle poczu?am, ?e "co?" sp?ywa mi po prawym policzku... By?a godzina 10.00, mieli?my tam by? pó? godziny... Czas lecia? tak powoli... Ka?de spojrzenie na babcie, przyczynia?o si? do kolejnych strumieni ?ez... Chcia?am jak najszybciej stamt?d wyj??... Wtedy mój tata zacz?? odmawia? ró?aniec...
I wtedy to si? sta?o. Poczu?am, ?e ta modlitwa jest mi bliska i ?e nie jest taka straszna! :D Zlecia?a szybko, wystarczy, tak jak to ju? kto? powiedzia?, zmieni? do niej podej?cie :)

W Wielki Pi?tek przysz?am do Ko?cio?a wcze?niej. bo nie poci?ga?a mnie perspektywa stania. Godzin? przed nabo?e?stwem ju? kl?cza?am. Wzi??am ze sob? w?a?nie ró?aniec. Znów nie okaza? si? taki straszny... Przepe?ni?am si? modlitw?... To by?o co? pi?knego :)
_________________
Ojcze, pozwól mi by? ofiar? Twojej MI?O?CI!
 
 
Piotr Mateja 

Dołączył: 26 Lis 2007
Posty: 18
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2007-12-26, 16:32   

Chc?c si? do??czy? do waszej dyskusji o ró?a?cu. Nie wiem czy czytali?cie"Traktat o doskona?ym nabo?e?stwie do Naj?wi?tszej Maryi Panny" ?wi?tego Ludwika Marii Grignion de Montfota. By?a to ulubiona ksi??ka naszego Papie?a Jana Paw?a II. Mo?e pomóc wam w zag??bieniu i zrozumieniu roli Maryi w dziele Stworzenia, Zbawienia rodzaju ludzkiego. O to dwa Fragmenty z tej ksi??ki
1. ze str. 41 [ Bóg, który od chwili stworzenia Naj?wietszej Dziewicy chcia? najwi?ksze swe dzie?a przez Ni? rozpocz?? i dokona?, nie zmieni swego post?powania na wieki...]
2. str.71 [Co Lucyfer straci? przez pych? Maryja odzyska?a przez pokor?. Co Ewa zgubi?a i zatraci?a przez niepos?usze?stwo, Maryja uratowa?a przez pos?usze?stwo...]. Szukaj?c odpowiedzi na pytanie czemu mamy takie trudno?ci z odmawianiem ró?a?ca, mog? powiedzie?, ?e szatan zrobi wszystko, aby nas zniech?ci? do tej modlitwy, bo wie, ?e te Zdrowa?ki jak nazywacie modlitw? ró?a?cow?:
- odmawiane byle jak w roztargnieniu ograniczaj? dzia?anie szatana.
- odmawiane w skupieniu udaremniaj? dzia?anie szatana.
- odmawiane i kontemplowane czyni? go ca?kiem niezdolnym do dzia?ania.
Ko?cz?c, jak my?licie czy ró?aniec mo?e powstrzyma? wojn? i np. czo?gi na ulicy przed atakiem?
 
qkiz 


Dołączył: 29 Sie 2006
Posty: 596
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2007-12-26, 21:34   

Pewnie mo?e.
Tylko ufno?ci nam (czyt: mi) brak...
_________________
Z setek tysi?cy ró?nych Syrenek sk?ada si? jedn? Wielk? Syren?. Syrena Matka, która rodzi si? z w?asnych dzieci. Syreny, które swojej sprawno?ci nie zawdzi?czaj? ju? dzi? fabryce i sk?adaj? si? z innych, poprzednich dawców detali...

:D

WOLNO??, W?ASNO??, SPRAWIEDLIWO??! UPR!!!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template FISubSilver v 0.3 modified by Nasedo